EnglishEnglish
 
Krystyna Janda DANUTA W.

Krystyna Janda "DANUTA W."

sob., 8 czerwca 2013, 19:00

Impart
Sala Teatralna
ul. Mazowiecka 17
50-412, Wrocław
sprzedaż zakończona
Opis

 

 DANUTA W. 


Autorzy: Danuta Wałęsa, Piotr Adamowicz
Adaptacja i wykonanie: Krystyna Janda
Reżyseria: Janusz Zaorski
Światło: Andrzej Wolf
Scenografia: Krystyna Janda
Asystent scenografa: Małgorzata Domańska
Producent wykonawczy: Ewa Ratkowska 

Realizacja i przygotowanie materiału filmowego: Reżyseria: Janusz Zaorski Zdjęcia, operator kamery: Andrzej Wolf Operator steadicamu: Adam Mendry Montaż: Zaq Chojecki i Ludwik Sielicki psm (Media Kontakt) Kierownik produkcji: Ewa Ratkowska 

czas trwania spektaklu: 150 minut, 1 przerwa 

Spektakl DANUTA W. powstał na kanwie książki Danuty Wałęsy Marzenia i tajemnice, opracowanej przez Piotra Adamowicza, wydanej przez Wydawnictwo Literackie z Krakowa. W odważnej i przejmującej autobiografii autorka opowiada o sobie, swojej rodzinie i burzliwej historii Polski ostatnich dekad. Mówi - jak zawsze naturalna i silna - zarówno o chwilach wspaniałych, jak i o cenie, którą przyszło za nie zapłacić. Opowiada światu swoją wersję wydarzeń. 

Krystyna Janda o swojej pracy nad tekstem i spektaklem mówi tak: 

Ten spektakl i ta rola, z legendarnym przywódcą Solidarności i Prezydentem Polski w tle, to jedno w największych moich wyzwań życiowych, nie tylkzło zawodowych, ale także ludzkich i obywatelskich. Każdego dnia wyznania pani Danuty Wałęsowej budzą mój podziw i wzruszenie. Prostota i szczerość tych wypowiedzi zdumiewa i wywołuje szacunek. Wszystko to budzi ochotę, aby w ogóle historię Polski opowiedzieć od strony kobiet. 

Fragmenty recenzji: 
 
„Nie wiem, jak to się działo, ale kilka razy podczas spektaklu wzruszenie dławiło mi krtań i broniłem się przed szlochem. Kiedy gratulowałem pani Krystynie Jandzie, przyznałem się do przeżyć, a ona powiedziała: „To ciekawe, ale wczoraj po próbie generalnej, kiedy tu weszłam, zobaczyłam w rogu Stasia Tyma. Siedział i płakał. Pytam go: »Stasiu, co ci się stało? «. A on powiedział: »Krysiu, daj mi popłakać «. I nadal płakał”. 
Niezwykły los i osobowość pani Danuty oraz talenty pani Krystyny obdarowały mnie przeżyciami, jakich nie miałem w teatrze od "Dziadów" Konrada Swinarskiego i "Umarłej klasy" Tadeusza Kantora. Te baby osiągnęły najwyższy luksus, jaki w sztuce jest możliwy - prostotę. Trochę na tym się znam, bo pracowałem w tej konkurencji i obrabiałem losy ludzi podobnych do "rasy" pani Danuty. Ale tu, w teatrze Krystyny Jandy, te dwie herod-baby zrobiły jednocześnie wielką manifę babskości. One urwały się z wielowiekowego przycumowania do męskiego lądu i opowiadają jakimś sobie tylko znanym kodem o sprawach, które są poza zasięgiem samców. „ Kazimierz Kutz 
„Janda gra ją, stojąc za kuchennym blatem. Przygotowując i piekąc jabłecznik, specjalność pani Danuty, cierpliwie obiera jabłka, odsłaniając kolejne rozdziały przeszłości żony pierwszego przywódcy „Solidarności". Docierając do jądra ciemności życia w PRL i patriarchalnej rodzinie. Forma monodramu jest idealna, bo tylko ona może pokazać, że miłość do Lecha, człowieka skrytego, wiązała się z samotnością. W spektaklu pada wiele mocnych słów, które mogłyby wypowiedzieć polskie matki, żony, córki.” Jacek Cieślak 
„Od samego początku Krystyna Janda zaskakuje tym, że nie gra. Nie udaje dziewczyny ze wsi, która zakończyła edukację na podstawówce. Nie wciela się w matkę ośmiorga dzieci, której rytm życia wyznaczały kolejne ciąże i porody. Jest sobą: warszawską aktorką, właścicielką modnego teatru, gwiazdą. Manifestuje to, chodząc po scenie w szpilkach. Jej bohaterka nigdy nie założyłaby szpilek do kuchni. W szpilkach trudno stać przez kilka godzin za garami, przewijać małe dzieci, odprowadzać do szkoły starsze, dźwigać siaty z zakupami. Ale my nie jesteśmy w kuchni w bloku na gdańskiej Zaspie, ale w Teatrze Polonia w Warszawie. Tutaj szpilki są na miejscu, podobnie jak designerski stół ze szkła i szklany piekarnik. Paradoksalnie ten efekt obcości sprawdza się w przedstawieniu doskonale. Janda zamiast grać Danutę Wałęsę - relacjonuje jej życie, nie przestając być sobą. Aktorski obiektywizm pozwala jej z całą ostrością, bez ckliwości, wydobyć dramat Danuty W.” Roman Pawłowski 
„Bronię się przed zachwytem.” Andrzej Horubała 
„W sprawie "Danuty W." werdykt jest jasny: iść koniecznie!” Jacek Wakar
Źródło: organizator wydarzenia

Bilety:
od  50zł do 140zł

 

Bilety
Sprzedaż zakończona.