EnglishEnglish
 
Labirynt

Labirynt

niedz., 26 czerwca 2016, 17:00

sprzedaż zakończona
Opis

LABIRYNT       

Monodram "Labirynt" potraktować można, jako fragment wyrwany z dziennika wewnętrznego emigranta. Nie dowiadujemy się od jak dawna bohater przebywa w stanie permanentnego oderwania od rzeczywistości. W zaciszu egzystencyjnej puszki Faradaya próbuje pisać, a my śledzimy jego kolejne próby przezwyciężenia kryzysu twórczego. Heroicznie wznosi dla siebie "drogowskazy" spreparowane z uniwersalnych pojęć, nie dostrzegając, jak dalece zdążyły już one utracić pierwotny kontekst. Lecz tym, co zdaje się budzić największy niepokój, pozostaje żelazna konsekwencja bohatera i obsesyjna wierność przyjętej metodzie. Doprowadza go to do punktu, gdzie wykorzystawszy wszystkie dostępne arbitralnie wybrane możliwości zbudowania siebie na nowo, nie ma już innego wyjścia, jak stać się Bogiem. Bo tylko taka kreacja uczyni go zdolnym tchnąć w zmurszałe abstrakty ich dawny, utracony sens; bo tylko to pozwoli mu utrzymać się na pozycji, dla której nie posiada i nie chce posiadać, alternatywy.

Spektakl dzieli się na dwie odsłony: sceniczną, a zaraz po niej filmową. Podróż, w jaką bohater udaje się na ekranie, w kierunku podjętym jeszcze na scenie, może okazać się dla niego kolejną szansą. A może to nic innego, jak wyłaniający się palimpsest z krzywo-zwierciadlaną repliką tego, co było ?

Zaprojektowany Bóg spełniwszy swe zadanie musi zostać rytualnie unicestwiony. Czy jednak po drodze nie stał się on arcywygodną wyręką, co to rozwiewa każdą wątpliwość i nie wymaga usprawiedliwień ?

Awatarem w obliczu którego, umęczona świadomość powołująca ją doraźnie do życia obnaża się, jako ostateczne źródło cierpień?

Autorzy w wyraźny sposób nawiązują do znanych motywów literackich Calderona, Snu nocy letniej Szekspira, Kafki, filozoficznych problemów oczywistych dla każdego, kto pamięta Kartezjusza, Kanta, Husserla i choćby Ślub spośród dzieł Gombrowicza. Lecz nie o oryginalność tu chodzi lecz o odwagę samodzielnego stawiania czoła problemom, które nurtują każdego myślącego człowieka.                   

Na pewnym poziomie "Labirynt" daje się odczytać jako ostrzeżenie, dokąd prowadzić może zbyt daleko idące utożsamianie się z samym sobą. Połączenie teatru z filmem ma w celu poszerzenie przestrzeni.                                                 

reżyseria: Adam T. Szymański
współpraca cz.II  Jacek Dygoń
scenografia: Adam T. Szymański
muzyka: Tadeusz Łuczejko
w roli głównej: Jacek Dygoń
obraz: Dariusz Szymański

Bilety
Sprzedaż zakończona.